W FERIE POZNAJ ARCHIDIECEZJĘ KRAKOWSKĄ – TYM RAZEM KOŚCIÓŁ ŚW. SEBASTIANA W SKOMIELNEJ BIAŁEJ
Cykl „W ferie poznaj Archidiecezję Krakowską” jest kontynuacją serii „Poznaj Archidiecezję Krakowską”, w której autorzy przedstawiają ciekawe, a często mniej popularne miejsca na terenie diecezji. Tym razem możemy poczytać o kościele w Skomielnej Białej.
Po raz pierwszy tej zimy w ramach naszego cyklu zapraszamy do niezwykłego miejsca Archidiecezji Krakowskiej. Tym razem odwiedzamy Skomielną Białą – miejscowość położoną między Krakowem a Zakopanem, którą najlepiej odkrywa się bez pośpiechu. O historii tutejszej parafii i powodach, dla których warto zatrzymać się tu zimą, mówi ks. Bogusław Nagel, proboszcz parafii św. Sebastiana.
Świątynia, która wyrosła z historii
Początki kościoła w Skomielnej Białej sięgają XVI wieku. To tutaj w 1550 roku Wawrzyniec Spytek Jordan ufundował kaplicę oraz tzw. farę, czyli najważniejszą świątynię miejscowej wspólnoty. Przez kolejne stulecia mieszkańcy należeli administracyjnie do parafii w Rabce, jednak ciągle zabiegali o własny kościół i stałą obecność kapłana.
Pierwsza drewniana świątynia pod wezwaniem św. Sebastiana powstała w latach 1773–1776 i przez wiele lat była centrum życia religijnego wsi. Tragiczny rozdział przyniósł wrzesień 1939 roku, gdy kościół spaliły niemieckie oddziały. – Był to absolutnie najtrudniejszy moment, zaraz na początku wojny — mówi proboszcz, ks. Bogusław Nagel. Wspólnota została wtedy pozbawiona swojej świątyni, ale nie straciła wiary ani determinacji.
Kościół św. Sebastiana jest więc nie tylko miejscem modlitwy, ale także przestrzenią pamięci. W parafii pielęgnuje się historię wojennych doświadczeń miejscowości i losów mieszkańców, którzy zginęli w czasie okupacji. Ta pamięć jest nadal żywa i wpisana w tożsamość wspólnoty. Do wydarzeń z 1939 roku nawiązuje tablica umieszczona na zewnętrznej ścianie kościoła, ufundowana przez krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej. Upamiętnia ona osoby związane ze Skomielną Białą, które brały udział w obronie Ojczyzny w czasie kampanii wrześniowej.
Po wojnie parafianie szybko wznieśli prowizoryczny kościół-barak, który służył przez wiele lat. W 1958 roku rozpoczęła się budowa obecnej, murowanej świątyni. Powstawała w trudnych realiach powojennych, w czasach komunizmu, co — jak zaznacza ks. Nagel — wymagało ogromnego wysiłku i rozwagi.
Na krańcu góralszczyzny
Kościół św. Sebastiana do dziś wyróżnia się w krajobrazie Skomielnej Białej. Położony na niewielkim wzniesieniu w centrum wsi, jest widoczny niemal z każdego miejsca. – Gdy chodziłem po kolędzie, zauważyłem, że prawie wszystkie domy widzą kościół — czy to z góry, czy z dołu — dzieli się proboszcz.
Zimą Skomielna Biała pozostaje żyje swoim, niepospiesznym rytmem. — Nie jesteśmy miejscowością stricte turystyczną — podkreśla ks. Bogusław Nagel. – Choć w okolicy znajdują się domki letniskowe, zimą Skomielna Biała pozostaje miejscem cichym i spokojnym, sprzyjającym wyciszeniu i zatrzymaniu się na chwilę. Parafia żyje w tym czasie swoim codziennym rytmem — kolędą, spotkaniami opłatkowymi i modlitwą — podkreśla proboszcz.
Miejscowość leży na styku Beskidu Wyspowego i Podhala – na krańcu góralszczyzny. – Jesteśmy na absolutnym pograniczu różnych kultur — zauważa proboszcz. – Choć miejscowa tradycja nie jest już tak wyraźna jak dalej na Podhalu, wciąż jest podtrzymywana m.in. przez zespół regionalny „Korpielorze” oraz inne, które pielęgnują lokalne melodie, śpiewy religijne, pieśni i kolędy – dodaje ks. Bogusław Nagel.
Dobre miejsce na zimowy przystanek
Kościół św. Sebastiana warto potraktować jako miejsce zatrzymania się w drodze w góry. – Warto przyjechać tu na chwilę modlitwy i na spokojny spacer — zachęca duszpasterz. Ze Skomielnej Białej można wybrać się na wędrówkę w stronę Lubonia Wielkiego i schroniska na jego szczycie, a także skorzystać z bliskości Rabki-Zdroju czy wyciągów narciarskich w Spytkowicach – dodaje.
Szczególnym momentem w kalendarzu jest styczniowy odpust ku czci św. Sebastiana — starożytnego męczennika i patrona parafii. To czas, który sprzyja modlitwie i refleksji, a zarazem dobry pretekst, by odkryć jedno z mniej oczywistych miejsc Archidiecezji Krakowskiej. Kult św. Sebastiana w Skomielnej Białej sięga samych początków osadnictwa na tych terenach. Już w XVI wieku to właśnie on – wraz ze św. Fabianem – byli patronamipierwszej fary, która dała początek miejscowemu duszpasterstwu.
Jego wezwanie nosił również modrzewiowy kościół wzniesiony w latach 1776–1779, a spalony 3 września 1939 roku.
Z kościoła w góry
Będąc w Skomielnej Białej, warto spojrzeć na nią nie tylko przez pryzmat kościoła, ale także jako na miejsce dobre na spokojny, zimowy spacer — także z dziećmi. Miejscowość otaczają łagodne wzniesienia i rozległe polany, z których nawet krótkie wyjście pozwala zobaczyć szeroką panoramę gór.
Dobrym punktem startowym jest przysiółek Pachorówka — najwyżej położona część wsi, do której prowadzą spokojne drogi między polami i zabudowaniami. Z terenów położonych tuż pod lasem rozciąga się widok na południe: na Gorce i Tatry, a przy dobrej pogodzie także na masyw Babiej Góry. To trasa niewymagająca, odpowiednia również dla rodzin z dziećmi, szczególnie zimą, gdy śnieg wycisza krajobraz i porządkuje przestrzeń.
Naturalnym kierunkiem dalszego spaceru jest Luboń Mały, przez który od wieków prowadził dawny trakt handlowy z Krakowa na południe kraju. Przy szlaku znajduje się kapliczka św. Jana Nepomucena — tradycyjny punkt na tej historycznej drodze, przy którym wielu wędrowców zatrzymuje się na chwilę.
Dla tych, którzy chcą wybrać się nieco dalej, kolejnym etapem może być wędrówka w stronę Lubonia Wielkiego, nazywanego przez miejscowych Biernatką. Po drodze, na Polanie Surówki, mijane są krzyże — jeden upamiętniający katastrofę śmigłowca z lat 80., drugi postawiony jako wotum wdzięczności. Góra wyróżnia się charakterystycznym masztem widocznym z daleka i schroniskiem turystycznym na szczycie — jedynym takim obiektem w Beskidzie Wyspowym. Wędrówkę można zaplanować tak, by dostosować ją do możliwości uczestników — od spokojnego podejścia drogami leśnymi po dłuższe trasy prowadzące do Rabki, Jordanowa czy Mszany Dolnej.
Mniej wymagającą propozycją, również o dużych walorach widokowych, jest Luboń Mały. To właśnie tędy przez wieki prowadził dawny trakt handlowy z Krakowa na południe kraju. Dziś w miejscu dawnej karczmy znajduje się parking i zajazd, skąd można wyruszyć na krótszą, kilkugodzinną wędrówkę w stronę Lubonia Wielkiego. Już z tych okolic po raz pierwszy otwiera się panorama Tatr — dokładnie tak, jak widzieli ją dawni podróżni.
Z centrum wsi oraz z okolicznych wzniesień niemal wszędzie towarzyszą widoki na Tatry, Gorce z Turbaczem, pasmo Babiej Góry, Beskid Makowski, Kotlinę Rabczańską, Podhale i część Orawy. To właśnie ta dostępność przestrzeni, różnorodność tras i brak pośpiechu sprawiają, że Skomielna Biała dobrze sprawdza się jako zimowy przystanek — na rodzinny spacer, krótką wędrówkę, modlitwę i odpoczynek od codziennego zgiełku.
Źródło-Archidiecezja Krakowska
Link do artykułu – https://diecezja.pl/aktualnosci/w-ferie-poznaj-archidiecezje-krakowska-kosciol-sw-sebastiana-w-skomielnej-bialej/





[/img]

































Dodaj komentarz